Centrale telefoniczne
Swój pierwszy telefon komórkowy wygrałem w konkursie pewnej gazety w roku 2003. Napisałem długi wiersz dla jednej dziewczyny a potem wysłałem go do gazety.

Wszystko przez to, że ona pokazało go całej swojej dalszej i bliższej rodzinie, mimo mojej prośby, by zachowała go dla siebie. Przy okazji bardzo chciałem mieć komórkę a ta gazeta organizowała konkurs na sposób na zadziwienie czytelników. Udało mi się to zrobić, a gazeta napisała, że tak dobrego tekstu nie czytali od dawna. Wydanie z moim tekstem ukazało się 1 kwietnia 2003 roku. Zachowałem specjalnie ten egzemplarz i poszedłem do Urzędu Gminy, gdzie pracowała moja Mama. Dowiedziałem się potem, że chodziła po całym urzędzie i chwaliła się moim osiągnięciem. Telefon Alcatel OT 311 był bardzo fajny dla mnie i wytrzymał sporo ze mną. Niestety, rozmowy były bardzo drogie. Od 1,1 do 2,4 PLN. Dziś mamy bramki GSM albo bramki VoIP, które pozwolą znacznie zaoszczędzić na rozmowach. Bramki GSM są to urządzenia, które podłączone do gniazda sieci telefonicznej, łączą się poprzez centrale telefoniczne GSM. Bramki VoIP za to, łączą się poprzez centrale telefoniczne dzięki połączeni z internetem. Wygląda to w praktyce następująco. Potrzebujemy takiej małej skrzynki (bramki VoIP), do której z jednej strony podłączony jest telefon VoIP a z drugiej kabel internetowy, który biegnie do gniazda sieci WEB. Dzięki zastosowaniu tej technologii nie musimy nawet mieć podłączonego komputera aby korzystać z telefonu VoIP. Analogiczna zasada działania jest podstawą funkcjonowania bramki GSM. Tyle tylko, że do bramki GSM może być podłączony zwykły telefon komórkowy. Takie rozwiązania znane są już od kilku lat. Jednak obecnie są już tak rozpowszechnione i konkurencja jest tak duża, że niedługo tradycyjne centrale telefoniczne dramatycznie będą tracić rzeszę klientów. Bo tak to już jest w biznesie, że nowe firmy maja większą elastyczność i nie noszą bagażu utrzymywania wielkiej infrastruktury linii telefonicznych. To zupełnie jak na morzu - mały statek jest w stanie zakręcić zdecydowanie szybciej niż duży okręt.